Tag Archives: Longsheng

Guilin

Przepraszam za zaległości… pragnę donieść że Piątek 13-tego oficjalnie przeżyty ale mało co… wpisy pod tematami pojawią się pewnie dopiero po powrocie do kapitalistycznego świata pełnego luksusów, szybkich komputerów, działających facebooków i tym podobnych udogodnień “zepsutego” świata zachodniego.

UZUPEŁNIENIE:

Opóźnionym samolotem South China Airlines (23:15) docieramy do chińskiej turystycznej mekki.
Guilin to ok. 700 tysięczne miasto położone nad rzeką Li. Przedziwne formacje górskie, jaskinie i okoliczne wioski zachowane często w niezmienionym starym stylu działają jak magnes na turystów. To tu zobaczycie sławne z chińskich bajek i filmów kung-fu prawie prostopadłe góry, wyrastające tuż nad rzeką.
Główne atrakcje samego miasta nie są zbyt liczne, i należą do nich:
-Water Cave, Red flute Cave
-Elephant Hill
– Seven star park

Samo miasto jak kolejne z miast chińskich z szybko rozbudowującą się infrastrukturą i monumentalnymi budowlami łączy stare i nowe budownictwo w mało zgrabnym stylu totalnego bałaganu.
O ile samo miasto może nie wzbudzać zbyt dużego zainteresowania to już atrakcje regionu są naprawdę warte polecenia:
– Golden Dragon Rice Terrases (okolice Longsheng). Wycieczki grupowe oferowane przez lokalne biura podróży (jak zwykle nie dla nas), jednodniowe wypady z przewodnikiem z Guilin kosztują ok. 400Y od osoby. Jednak po miesięcznym pobycie i doświadczeniu z innych miast oraz nauce na własnych błędach, nic prostszego do odbycia na własną rękę w ten oto sposób:
Autobusem ze stacji Qintan (płd-wsch ok. 10 min Taxi od centrum miasta, koszt 10Y), pierwszy odjeżdża ok. 6:10 rano w kierunku Longsheng (czas przejazdu: 2 godziny). Wysiąść należy jednak w HepingXiang (ok. 10 km przed Longsheng). Tam z kolei z drugiej strony ulicy złapać mniejszy bus do Dazhai lub Ping’an. Dla aktywnych polecamy Dazhai położone na końcu wąskiej i stromej drogi pomiędzy górami. Jest to bardzo urokliwa i mniej uczęszczana przez turystów wioska z kilkoma tarasami widokowymi tuż nad nią, skąd można przejść wzdłuż tarasów ryżowych do Zhuangbangjie i dalej do Ping’an (czas przejścia ok. 3-4 godziny), by w dole wioski złapać autobus powrotny do Heping a tam kolejny do Guilin w miejscu gdzie przesiadaliście się w drodze z Guilin. (ostatni autobus do Guilin ok. 17:30). Ceny autobusów w jedną stronę: Guilin-Heping 19Y, Heiping-Dazhai8Y.
Kolejnym sposobem (czego nie dowiecie się również ani od pracowników hotelu ani od nikogo w mieście, nawet nie z LP) jest zorganizowany autobus (foto powyżej) prosto z Guilin do Dazhai (bilet powrotny kosztuje 60Y).

Nie dając wiary przesądom (piątek 13-tego) licząc na więcej czasu dla siebie i niezależność czasową wybraliśmy oczywiście pierwszy sposób. Pamiętać należy, że tarasy ryżowe położone są w dość wysokich górach, tak więc wszystkie odpowiednie zachowania pogodowe tam występujące należy brać pod uwagę. My po dniu poprzednim non stop padało, zuchwale i bez obaw doświadczyliśmy uroków piątku, 13-tego. Zaczęło się zawalona na wpół drogą (po krótkiej kosmetyce dało się przejechać) by po kolejnych kilku kilometrach (ok. 7km przed Dazhai) stanąć na kolejnym zawale już zupełnie „profesjonalnym” (gdzie bez ciężkiego sprzętu ani rusz). Na nasze „szczęście” po drugiej stronie rumowiska też stały uziemione samochody, które utknęły tu na dłużej, skorzystaliśmy więc z jednego który zdecydował się wracać do wioski. Podróż na pace samochodu ciężarowego na stromej, krętej drodze nie należy do najprzyjemniejszych ale po doświadczeniu z łodzią i deszczem w przeprawie na Perhentian Islands to i tak luksusowa ekstrawagancja.
Mimo bardzo dobrych ścieżek na tarasach nadmiar wczorajszego deszczu dalej dawał się we znaki a to strumyki płynące po kamiennych schodach a to znowu kolejny zawał, tym razem jednego z poletek ryżowych, niwelujący ok. 3 metry ścieżki.
Tak więc było mokro… w butach, na szczęście również ciepło tak więc strachu jedynie tyci tyci 😉
Kolejny piątek odfajkowany w przepięknej scenerii chociaż dodać należy, że sadzenie ryżu na tych wysokościach zaczyna się od końca maja a zbiory od końca sierpnia i to są najlepsze miesiące na oglądanie tych okolic, my zastaliśmy je jeszcze niezagospodarowane.
Kolejnych atrakcji w rejonie nie było nam dane zobaczyć za sprawą bardzo złej pogody, tak wiec po kolejnym całodniowym deszczowym dniu udajemy się na południe do miejscowości Yangshuo. Austobus z dworca tym razem w centrum miasta kursuje bardzo regularnie, zabierze was tam w 1,5 godziny i kosztuje ok. 15Y.

Advertisements

Leave a comment

Filed under Azja-Australia