Tag Archives: Chumphom

PADI (OW) Certificate, życie nurka czas zacząć – relacja z Koh Tao

Jak zwykle tylko zapowiedz artykułu by nie stracić kolei rzeczy.
Tak naprawde nie mam nawet czasu w tyłek się konkretnie podrapać, ogolić, czy choćby porządnie kartki pocztowe napisać, co dopiero pisać na bierząco BLOGA, o obróbce czy choćby przeglądaniu zdjęć nie wspominając – może jak jakieś deszczowe dni się pojawią, będzie na to czas… choć ani ich się nie spodziewam ani wyobrazić nie potrafię. 😉

UZUPEŁNIENIE

Trzecia co do wielkości wyspa zatoki Syjamskiej gotowa przyjąć turystów z jako taką infrastrukturą.
Wybraliśmy się na nią by ponurkować – ale aby było to możliwe, należy wyrobić certyfikat nurka a właśnie tu jest to, tanie i proste a warunki wydają się być wymarzone.
Wybierając się na płd. Tajlandii, mając zazwyczaj ograniczony czas, możecie mieć dylemat, którą z 3 głównych wysp zachodniej strony półwyspu wybrać.
Być może spotkaliście się już z opiniami i uwagami na temat tych wysp, typu:
Koh Tao – najładniejsza, najspokojniejsza, najfajniejsza.
Koh Pha Ngan – party wyspa, bardzo głośno, zabawa do rana, piękne miejsca.
Koh Samui – typowa komercja, tani turyści, brudno.
Poniekąd pokrywa się to i z naszymi doświadczeniami, jednak należało by uściślić kilka spraw.
Więc na początek (kolejne wyspy w następnych wpisach).
Koh Tao – to wyspa (jak dla Nas) jedynie na wyrobienie certyfikatów nurka i punkt wypadowy na mniej i bardziej interesujące miejsca do nurkowania. Wyspa nie jest ani najładniejsza (zależy do czego się porównuje ale z tych trzech, nic specjalnego). Jej plusem jest na pewno znikoma obecność turystów, oprócz miłośników świata podwodnego (których apropo jest setki), szkół PADI jest tu chyba więcej niż mieszkańców nie znaleźliśmy niczego co zwróciło by szczególnie naszą uwagę. Zła lub nawet brak infrastruktury drogowej skutecznie uniemożliwia poruszanie się po wyspie, nawet quad nie wszędzie was dowiezie.
Dwa małe miasteczka, Mae Haat i Sairee położone na zachodnim wybrzeżu to właściwie tyle z cywilizacji, inne miejsca nawet jak wzbudzą waszą ciekawość, okażą się kolejnym małym resortem przy plaży, wciśniętym w taki skrawek nabrzeża, że niekiedy tylko łódką można się tam dostać bo droga przez wyspę nie istnieje lub właśnie przestała istnieć po zeszłorocznych opadach deszczu. Pierwsze z miast Mae Haat, pięć ulic na krzyż nie stanowi zbytniej atrakcji (właściwie żadnej) dla kogoś kto już był na płd. Tajlandii, przy cenach ok. 50% wyższych i jakości poniżej przeciętnej. Najlepszy przykład nastawienia na turystę na wyspie zauważycie już po pięciu minutach poszukiwania jakiegokolwiek jedzenia, w ofercie znajdziecie głównie kuchnię francuską, włoską (pizza, burger, itp.) jest też oczywiście kuchnia tajska (przynajmniej naśladująca ją).
Mimo że jesteśmy wytrwali to 5-tego dnia nie daliśmy już rady i wyjątkowo przestawiliśmy się na pizze. Sami do końca nie możemy się nadziwić ale najgorsze tajskie i najgorsza pizza świata w jednym miejscu. Tak wiec Koh Tao polecamy jedynie zapalonym nurkom, wszystko jest zorganizowane perfekcyjnie, cały biznes kręci się tu wokół szkół, życie rozpoczyna się z porą pobudki studentów 6:00 i kończy z chwilą ich zupełnego wyczerpania fizycznego czyli tak ok. 19 :/ Koh Tao – nurkowa mekka Tajlandii.
Ceny certyfikatów wahają się w granicach (Open Water) 8000-9500THB i trwają od 3 do 4 dni.
Naszym zdaniem: planując na własną rękę, nawet jeśli uda się wam znaleźć transport na wyspę (łódź z Chumphom ok. 500TBH) w połączeniu z autobusem z Bangkoku (ok. 800-900TBH) bardzo wcześnie z rana to i tak nie zaczniecie kursu tego samego dnia. Gdyż kilkudniowe kursy zaczynają się ok. 9-10 rano, pierwsza łódź dowiezie was na wyspę ok. 10-11 – tak więc jest to najlepszy dzień na odwiedzenie obu miasteczek (my polecamy Sairee), znalezienie lokum na własną rękę, być może poszukanie odpowiedniej szkoły dla siebie i osobista akceptacja warunków mieszkalnych, które szkoła oferuje w cenie kursu.Szkoły oferują oczywiście najgorsze pokoje osobą które zarezerwowały miejsce płacąc z góry, będąc na miejscu macie możliwość wyboru i negocjacji ceny a być może klimat „produkcji” profesjonalnych nurków nie przypadnie wam w ogóle do gustu i zrezygnujecie zupełnie.
Pokoje można znaleźć już od 300TBH za dzień z klimatyzacją od 500TBH. Poruszanie się po wyspie jest dosyć drogie, taksówka 200TBH od osoby z płd. części wyspy do miasteczka na płn. (zaledwie 4km) więc skuter (150TBH/dobę) pozwoli wam oszczędzić trochę pieniędzy i czasu.

Podsumowując Koh Tao to wyspa przeznaczona głównie dla turystów stawiających pierwsze kroki, lub kontynuujących zaawansowane nurkowania. Dookoła niej znajduje się ok. 30 miejsc o różnych głębokościach i stopniu trudności nurkowania a wody sławne są z występujących tam rekinów, płaszczek i wszelkiego bogactwa życia oraz dosyć dobrej widoczności pod wodą do 20m.
Jeśli tego właśnie szukacie to Koh Tao jest odpowiednim miejscem dla Was.

Advertisements

Leave a comment

Filed under Azja-Australia